my shopping, outfit

100% thrifted

IMGP3695

Wszystko co mam na sobie w tym zestawie pochodzi z drugiej ręki. Sukienkę St Oliver kupiłam cztery lata temu na placu Nowym. Jest to jedna z najcenniejszych moich zdobyczy. Ta zielona sukienka wykonana jest z ręcznie malowanego jedwabiu. Niestety takie okazje zdarzają się bardzo rzadko. W wersji bardziej odświętnej zestawiam ją z delikatniejszymi sandałkami i czarną kopertówką. Tym razem postanowiłam iść troche w innym kierunku. Z dużą czarną torbą nabiera bardziej casualowego wyglądu. Na pierwszy rzut oka brakuje tu w talii cienkiego paska. Jednak moim skromnym zdaniem byłoby tego za dużo – pasek w talii i na dole sukienki.

IMGP3715

Mam na sobie:

Jedwabna Sukienka (Plac Nowy) 50 zł
Torebka (plac Nowy) 50 zł
Buty Gabor (allegro) 18 zł

Reklamy
Zwykły wpis

4 thoughts on “100% thrifted

  1. n pisze:

    Świetna sukienka, ale ta ciężka torebka robi jej dużą krzywdę. Ja bym nosiła do niej duży, jasny koszyk i koniakowe buty.
    Pasek by jej chyba nie zaszkodził, ale też nie widze jego konieczności.

  2. Gośka pisze:

    ja nie odniosłam wrażenie że brakuje paska 🙂 te linie na dole sukienki fajnie ją ożywiają 🙂
    podobają mi się rzeczy które po zmianie torebki i butów całkiem zmieniają swój charakter 🙂

    ja jeszcze co do tych spodni lnianych – piszesz że łatwo się prasują. kurczę chyba trafiłam na jakiś dziwny len bo moje w ogóle nie dały się prasować ;/ i wylądowały w koszu ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s