my shopping, outfit

I love red :)

f1

Uwielbiam nosić żywe kolory. Od razu moja cera nabiera blasku. Cóż ja na to poradzę,że nie jestem stworzona do noszenia szlachetnych
i wyrafinowanych pasteli. Czerwień obok fioletu to kolejny gorący kolor w naszych szafach w nadchodzącym sezonie. Tym razem postanowiłam połączyć z kobaltem. Uwielbiam takie zestawienie od czasu gdy zobaczyłam połączenie na Carrie z Sex and the city.  Reszta garderoby pozostaje czarna. Sukienke już znacie – to Massimo Dutti. Wyszperałam ją w komisie. Kaszmirowy kardigan kupiłam na Placu Nowym za około 25 zł. Musze wam powiedzieć, że świetnie się nosi.  Do tej pory miałam przyjemność być raz w naszym Mark&Spencer w Warszawie, gdzie poszukiwałam właśnie jedwabnych lub kaszmirowych prostych bluzek. Zamiast tego były same z wiskozy 😦 w cenie oczywiście jedwabnych.

imgp60932

Mam na sobie:

  • jedwabna sukienka (silk dress) Massimo Dutti (komis)
  • kaszmirowy kardigan (cashmir cardigan) M&S (plac Nowy)
  • rajstopy (tights) Calzedonia
  • buty (shoes)  ryłko
  • kopertówka (clutch) secondhand

imgp6074a

I love vivid colors. My fair complexion brights  up in these colors.  I am not cut out for  pastels colors. Red apart from purple is the hottest color of this season. I decided to combine it with cobalt. Firstly, I had seen it in The Sex in The city where carry wore such combination of color. The rest of my today’s outfit is in black. The silk dress is from Massimo Dutti.  A cobalt cardigan is made of Cashmire and comes from Mark&Spencer. I thrifted it on The Nowy Square. I like it for its quality.

Reklamy
Zwykły wpis

22 thoughts on “I love red :)

  1. Yenka pisze:

    nie przepadam zbytnio za niebieskim toteż jestem zdecydowaną fanką sukienki.
    No i zdecydowanie zazdroszczę możliwości przymierzenia czegokolwiek w świętym spokoju bez wrzasków: „mamosiuuu nieee” co ostatnimi czasami jest praktycznie niemożliwe, bo młody buntuje się i nie chce zostawać z dziadkami popołudniu o weekendzie nie wspominając.
    Tak to niestety jest jak się za dużo pracuje i dziecko siedzi z dziadkami. w ogóle chyba często bywasz oglądać nowinki ciuchowe w sklepach – w takim razie zazdroszczę, że po pracy masz jeszcze siłę , ochotę i czas się wyrwać

  2. magia2008 pisze:

    Agnes: Też tak myślę 🙂

    Elfka: Wydaje mi się, że postrzegamy kolory przez pryzmat własnej osoby i każdy z nas bardziej zwraca uwagę na te które mu pasują. dziś np mierzyłam cudną sukienkę połączenie brązu z fioletem, po prostu śliczne. Niestety miała kiepski materiał. Z czasem kiedy człowiek juz mniej może sobie pozwolić na zabawę fasonem zmiana spojrzenia na kolor może ożywić garderobę.

    lena: to ten sam model i rozmiar :))

    Jakubowa: dzieki 🙂

  3. lena pisze:

    i biustonosz tym razem dobrze lezy 🙂 a tak na powaznie, to czerwony z niebieskim jest mila odmiana dla powszechnie krolujacych czarnego z szarym

  4. Chyba bym nigdy nie wpadła na takie połączenie kolorów. A kiedy już je widzę, to troszkę się w moich oczach gryzie. Chyba mam jakiś skostniały gust 🙂

    Tak, czy inaczej, wylądasz ładnie, sukienka, buty i torebka są super.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s