outfit

Buntowniczka z wyboru

imgp8103Dzisiejszy post powstał trochę pod wpływem życia a trochę dzięki jednemu z postów Garance Dore. Pokazała ona, że dżinsy mogą wyglądać  dobrze nawet jeśli mają jakieś uszkodzenia. Moda na podarte dżinsy panowała już kiedyś w latach 80 i teraz mamy jej come back. Czy to będą pojedyncze nacięcia czy też będzie ich wiele to już kwestia gustu.

Zawsze można się zdecydować na coś takiego pod wpływem życia. Tak jak miało to miejsce w moim wypadku. Chodzę sobie  po mieście jak gdyby nigdy nic, kończę mierzenie ubrań w Zarze, chcę założyć z powrotem moje spodnie, patrzę a tu dziura ma kolanie. Nawet nie wiem kiedy to sie stało. Chcąc nie chcąc stałam się modna. To już chyba taki drugi przypadek w moim życiu. Tak sobie pomyślałam jak juz mają wylądować w koszu to dokończę dzieła :). Tym sposobem wyszedł całkiem rockendrolowy post, a na osłodę mój ulubiony  Red Hot Chili Peppers :):

Red Hot Chilly Pepers - Under The Bridge

got3

got

Mam na sobie:

  • kaszmirowa bluzka (Cashmir sweter) Massimo Dutti (allegro)
  • łańcychy  (necklace)  H&M Trend
  • spodnie (pants) Mexx (old)
  • skórzana torba (leather bag) – Pieces – kupiona za 50 zł na allegro jako nowa z metką. (Do tej pory nie mogę uwierzyć)
Reklamy
Zwykły wpis

17 thoughts on “Buntowniczka z wyboru

  1. Julka_Zlotov pisze:

    Czy to są te megaciężkie łańcuchy? Podobają mi się bardzo, ale kiedy je wzięłam do rąk w sklepie, to stwierdziłam, że do noszenia ich trzeba mieć zdrowy kręgosłup i zrezygnowałam 😉

    • Magia pisze:

      Tak to te. Na spotkaniu z dziewczynami zastanawiałam się czy mam naszyi nosić te łańcuchy czy aparat :). Przez to że sa tak cięzkie, ładnie się układają.

  2. Mnie się bardzo podobasz w tej rockowej wersji:) Spodnie wygladaja jak nowe i nigdy bym się nie spodziewała, że pierwsza dziura powstała w nich samoistnie:)
    PS. Mnie ta pogoda tez doprowadza do szału i depresji, dziś rano było biało:(((

    • Magia pisze:

      Co za świetnie wyciągniete wnioski.

      W stylizacji czuę się naprawde świetnie jak rzadko. Tylko ta pogoda mnie doprowadzała dziś do pasji – zimno i bardzo mocny wiatr. Zdjęcia dziś robiłam w przerwach śniegu z deszczem przez 2 godziny aby było co wybrać :).
      No cóż lepszy usmiech już ma zarezerwowany dla kogoś kto jest naprawdę tego wart.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s